To kierowcy Kim Kardashian napadli na nią w hotelu?!



Wiele wskazuje na to, że w napadzie na Kim Kardashian (37 l.) na jesieni ubiegłego roku Paryżu brały udział osoby z najbliższego otoczenia jej rodziny. I dla nich wszystkich było to ogromnym szokiem, gdy się o tym dowiedzieli.

W poniedziałek francuska policja zatrzymała 17 osób podejrzanych o udział w napadzie, w wyniku którego celebrytka straciła biżuterię wartą 10 mln euro. Okazało się, że wśród nich są dwaj kierowcy, którzy regularnie wozili Kardashianów, gdy ci akurat przebywali we Francji. Śledczy prawdopodobnie podejrzewają, że kierowcy, którzy są braćmi, mogli podsłuchiwać prywatne rozmowy gwiazdy i przekazywać informacje wspólnikom kradzieży.

W październiku do paryskiego hotelu, w którym nocowała celebrytka, wdarło się pięciu mężczyzn. Skrępowali ją i okradli z biżuterii wartej 10 mln euro. Skąd więc tak duża liczba aresztowań? Okazuje się, że śledczy chcieli złapać naraz wszystkich, którzy mogli być zaangażowali w napad. Dlatego przygotowania trwały tak długo. Do rabusiów doprowadziły ślady pozostawione na miejscu zdarzenia.

– Jedna z próbek DNA pasowała do osoby, która była znana policji m.in. z powodu kradzieży – powiedzieli śledczy. W związku z tym postanowiono zaaresztować cały gang, w którym działał oprawca Kim Kardashian. Zatrzymani są weteranami przestępczego świata – mają od 50 do 72 lat. Wszyscy mają bogatą przeszłość kryminalną i są znani funkcjonariuszom. Jeśli wszystko pójdzie dobrze to Kim Kardashian od świętego spokoju dzieli już tylko chwila…
Żródło info i foto: Fakt.pl
lg share en To kierowcy Kim Kardashian napadli na nią w hotelu?!

5 ostatnich postów użytkownika admina

Pozostaw komentarz