Robak w batonie od Ani Lewandowskiej?



Burza wokół znanych produktów sygnowanych nazwiskiem Anny Lewandowskiej. Jedna z klientek opublikowała na Facebooku zdjęcie, na którym widać batona, po którym pełza larwa. Kobieta stwierdziła, że na produkcie od Anny Lewandowskiej jest też pleśń. Głos w sprawie zabrała konkurentka celebrytki, Ewa Chodakowska.

W sieci aż zawrzało! Wszystko przez zdjęcie, jakie opublikowała w internecie jedna z klientek Anny Lewandowskiej. Kobieta kupiła batona sygnowanego nazwiskiem żony Roberta Lewandowskiego. Jednak według jej relacji w środku zamiast smakowitej i przede wszystkim zdrowej przekąski znalazła produkt pokryty pleśnią, po którym na dodatek pełzał ok. 1 cm robak!

„I bądź tu fit… Otwieram dzisiaj Energy Bar Foods by Ann, a tam biała pleśń i pełzający robak – całkiem zacny, ok. 1 cm. Data ważności: 24-07-2018, opakowanie szczelnie zamknięte. To nie pierwszy taki przypadek, ja się pytam: gdzie jest sanepid i kontrola jakości? Czemu to nadal jest na rynku do sprzedaży? Uważajcie na siebie, może to czas przerzucić się na batony Ewy Chodakowskiej?” – dopytywała pod zdjęciem zdruzgotana kobieta.

Co więcej, niezadowolona klientka Anny Lewandowskiej postanowiła opisać całą sprawę w liście do Pudelka. Podobno firma celebrytki przeprosiła ją za zaistniałą sytuację i przesłała na jej konto 200 zł w ramach zadośćuczynienia. „Poprosili też o odesłanie batona do badań” – twierdzi internautka. Innego zdania jest jednak przedstawiciel firmy Anny Lewandowskiej. Paweł Ciuraj z Foods by Ann stwierdził, że całe zamieszanie może być celową prowokacją, która ma działać na szkodę prezentowanej przez niego firmy.

– Chcemy zapewnić, że dokładamy wszelkiej staranności, aby nasze produkty spełniały najwyższe standardy jakościowe. Dokonujemy zakupów surowców z potwierdzonych źródeł dostaw od certyfikowanych producentów. W zakładzie produkcyjnym stosowane są systemy bezpieczeństwa żywności HACCP oraz BRC, więc wszelkie zasady higieny są przez nas przestrzegane – czytamy w mailu przesłanym przez Pawła Ciuraja do redakcji serwisu Pudelek.

Do sprawy odniosła się także Ewa Chodakowska, która przez przypadek została wmieszana w tę sytuację. Na Facebooku celebrytki pojawiło się obszerne oświadczenie, w którym trenerka Polek odcina się od spekulacji na swój temat.

„Wobec mediowych doniesień o nieprawidłowościach w produktach spożywczych marki, postrzeganej jako nasza konkurencja i sugestii, że jest to prowokacja ze strony naszej firmy, informujemy, że skupiamy się wyłącznie na tworzeniu produktów najwyższej jakości, które mają trafić w gusta naszych Klientów. Z cała mocą podkreślamy, że nigdy nie prowadziliśmy jakichkolwiek działań, które w sposób bezprawny i nieetyczny miałyby uderzać w markę działającą w tym samym sektorze oraz jej produkty” – czytamy w oficjalnym oświadczeniu wydanym przez sztab Ewy Chodakowskiej.
Źródło info i foto: Fakt.pl
lg share en Robak w batonie od Ani Lewandowskiej?

5 ostatnich postów użytkownika admina

Pozostaw komentarz