Dlaczego Olga Bołądź i Sebastian Fabijański czekają ze ślubem?



Oni oboje mają bardzo nietypowe usposobienie i gardzą wszystkim, co przeciętne i oklepane. Tradycyjny ślub i swojskie weselisko z orkiestrą nie jest w ich stylu. Zgodnie stwierdzili, że ich ślub musi być inny niż wszystkie, ale jaki dokładnie? Na to nie mają jeszcze pomysłu. Dlatego czekają z decyzją – zdradziła „Gwiazdom” znajoma pary. Fabijański poprosił Bołądź o rękę pod koniec października. Romans pary zaczął się zaledwie pół roku wcześniej.

– Zaręczyny po niecałym roku spotykania się są trochę nietypowe. Kiedy na palcu Olgi zabłysnął zaręczynowy pierścionek, wszyscy wybałuszyli oczy ze zdziwienia – dodaje nasza informatorka. Dlaczego Fabijański zdecydował się na oświadczyny w ekspresowym tempie? Wczesną jesienią związek pary przechodził poważny kryzys. Olga miała za złe Sebastianowi, że ten skupia się tylko na sobie i jest zazdrosny o jej sukcesy. Doszło nawet do tego, że Sebastian zabronił iść Oldze na premierę filmu „Botoks”, w którym oboje grali. I to tylko dlatego, że on nie mógł jej towarzyszyć. Na szczęście 29-letni aktor poszedł po rozum do głowy i znalazł lekarstwo na miłosny kryzys. Kupił oryginalny złoty pierścionek z serduszkiem i zapytał Olgę, czy zostanie jego żoną. – Olga skakała z radości. Ale nie robi na razie ślubnych planów, bo chce się nacieszyć byciem narzeczoną. Uwielbia chwalić się pierścionkiem. Jest z niego bardzo dumna – słyszymy.
Źródło info i foto: Fakt.pl
lg share en Dlaczego Olga Bołądź i Sebastian Fabijański czekają ze ślubem?

5 ostatnich postów użytkownika admina

Pozostaw komentarz