Alicja Bachleda-Curuś nie chce walczyć o wyższe alimenty?



Liliana Komorowska (62 l.), polska aktorka mieszkająca za oceanem, nie ma wątpliwości. Alicja Bachleda-Curuś (35 l.) mogła domagać się od Colina Farrella (42 l.) zdecydowanie więcej pieniędzy, niż dostaje. Według naszych szacunków mogłoby to być rocznie nawet 200 tys. Mimo to polska aktorka do tej pory nie zdecydowała się na sądową batalię o większe alimenty na syna Henry’ego (9 l.)

– Alicja mogła zawrzeć z Farrellem ugodę, dogadać się bez rozprawy sądowej, aby uniknąć rozgłosu i dodatkowych kosztów. Nawet nie będąc żoną, a mając z nim dziecko, mogłaby liczyć na duże pieniądze. Prawo w USA jest surowe i twardo stoi za matką – opowiada nam Lilianna Komorowska, która w najbliższym swoim otoczeniu była świadkiem wielu takich zdarzeń. Dodaje, że zgodnie z prawami autorskimi dziecku takiej gwiazdy jak Farrell może należeć się 17 proc. rocznych zarobków.

Sprawdziliśmy. Hollywoodzki amant otrzymuje ok. 2 mln dol. za jeden film, a przecież gra ich więcej niż jeden. Rocznie mały Henry dostawałby zatem jakieś 350 tys. dol., czyli prawie 1,3 mln zł. Alicja może teraz liczyć na 1,1 mln zł rocznie, więc sporo traci.
Źródło info i foto: se.pl
lg share en Alicja Bachleda Curuś nie chce walczyć o wyższe alimenty?

5 ostatnich postów użytkownika admina

Pozostaw komentarz