Agnieszka Kotulanka miała się już lepiej. Dlaczego zmarła?



Nieudane małżeństwo, miłosny zawód w kolejnym związku, aż wreszcie samotność, która doprowadziła ją do choroby alkoholowej. Los nie szczędził smutków Agnieszce Kotulance. Aktorka zmarła 20 lutego. Miała 61 lat. – Życie dla Ciebie było zbyt trudne – pożegnała ją Krystyna Janda (65 l.).

Agnieszka Kotulanka osierociła dwójkę dzieci: Katarzynę (31 l.) i Michała (33 l.). To one próbowały wyciągnąć ją ze szponów nałogu alkoholowego, w który wpadła kilka lat temu. Ostatnio pojawiła się nadzieja, że aktorka odzyska kontrolę nad swoim życiem.

– Kilka miesięcy temu spotkaliśmy się w Legionowie. Mówiła mi, że postanowiła wyjść z nałogu, bo zrozumiała pewne rzeczy, które wcześniej do niej nie docierały – opowiada Faktowi kolega Kotulanki z „Klanu”, Andrzej Grabarczyk. – Leczyła się. Myślałem, że już jest dobrze. Sprawiała dobre wrażenie – dodaje.

Sąsiedzi aktorki z osiedla na warszawskim Ursynowie również byli przekonani, że najgorsze już za nią.

– Nie mogę w to uwierzyć. Przecież widzieliśmy, że od wakacji wychodzi na prostą – opowiada nam znajoma z bloku aktorki. – Przed Boży Narodzeniem mówiła, że znów chce się jej żyć. Chwaliła się że umyła okna i powiesiła nowe firanki. Cieszyło ją to – dodaje.

Problemy Agnieszki Kotulanki zaczęły się w 2012 r. Uwielbiana za klasę i elegancję gwiazda „Klanu” zaczęła zaglądać do kieliszka. Na planie była rozkojarzona i nieobecna, aż w ogóle przestała przychodzić do pracy. Scenarzyści posłali więc jej bohaterkę Krystynę Lubicz za granicę i czekali aż Kotulanka wróci do formy. Ale Agnieszka odcięła się od ludzi i świata. Alkohol pochłonął ją bez reszty. Rok później definitywnie straciła pracę. Ale opamiętanie nie przyszło. Kotulanka przestała wierzyć, że w życiu może ją spotkać coś dobrego. Zawsze przecież mówiła, że nie ma szczęścia w miłości. Jej pierwsze małżeństwo z Jackiem Sas-Uhrynowskim, którego poznała na warszawskiej PWST skończyło się porażką. Wzięli ślub w 1980 r., gdy Agnieszka miała 24 lata.

– Chciałam silnej ręki, faceta, który narzuca, wymaga, egzekwuje. Było mi to potrzebne do przezwyciężania lęków, wahań, czasem histerii – mówiła w wywiadach.

Na prośbę męża rzuciła karierę. W 1989 r. wyjechała z Jackiem do Kanady. Tam okazało się, że różnice charakterów nie pozwolą im na wspólne życie. Agnieszka wróciła do Polski i w 1992 r. rozwiodła się. Niestety reżyserzy nie czekali na nią z otwartymi ramionami. Ciężko było jej utrzymać siebie i dzieci. Zaczęła więc robić swetry na drutach i sprzedawała jej na bazarkach. W końcu w 1997 roku dostała pracę w „Klanie”. Rola Krystynę Lubicz odmieniła jej życie. Aktorka zyskała popularność. Zaczęła też grać w teatrze. Na scenie Kwadratu poznała Pawła Wawrzeckiego (68 l.) i straciła dla niego głowę. Choć aktor podzielał jej uczucia, nigdy nie zdecydował się na rozwód z Barbarą Winiarską (†50 l.), z którą wychowywał niepełnosprawną córkę. Wprawdzie po śmierci żony aktor dał szansę związkowi z Kotulanką, ale ich miłość przetrwała tylko do 2005 r. To był dla niej straszny cios. Kolejnej miłości, której tak pragnęła nie było jej dane znaleźć.

Sąsiedzi aktorki nie wiedzą, dlaczego zmarła. Są zaskoczeni jej śmiercią. Rodzina nie podała jeszcze przyczyn jej zgonu. Nie wiadomo, czy w ogóle to zrobi.
Źródło info i foto: Fakt.pl
lg share en Agnieszka Kotulanka miała się już lepiej. Dlaczego zmarła?

5 ostatnich postów użytkownika admina

Pozostaw komentarz